|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi gotowane
Blogi pieczone
Inspiracje
Strony kulinarne
* moje menu *
|
niedziela, 29 stycznia 2012
Miałam wrażenie, że kiedyś coś podobnego powstało u mnie na blogu, jednakże przejrzałam go kilkakrotnie i nic nie znalazłam. Chcę Wam dzisiaj przedstawić panią cebulę. Ma specyficzny smak - lekko cierpki, ale i słodki, nie wątpliwie jej sok szczypie w oczy i wielu ludzi nie lubi jej surowego smaku. Wystarczy jednak poddać ją obróbce cieplnej (smażeniu, gotowaniu, duszeniu lub pieczeniu), aby zmienił się zupełnie jej smak, wygląd i konsystencja. Cebula jak wiadomo składa się z warstw, na wierzchu wysuszonych stanowiących skórkę, a pod spodem mięsistych i soczystych. Wysuszone warstwy są skarbnicą barwnika beżowego - brązowego. Wystarczy suche listki podgotować, a woda zmienia kolor. W jaki sposób rozdrabnia się cebulę? Są to całe okręgi, półksięzyce, kostka, można zetrzeć na tarce lub opalić do rosołu. Można pokroić w cząstki, podsmażyć, a potem jeszcze zmielić do mięsa mielonego.
Noże do rozdrabniania cebuli powinny być cienkie i średnio długie, chodzi o płynny sposób manewrowania nim, aby sprawnie i bezproblemowo rozdrobnić ją. Obieranie cebuli jak już wspomniałam polega na dotarciu do mięsistych warstw. Czyli usuwamy żółte wyschnięte liście i odcinamy końcówki korzenne zostawiając górę (potrzebne nam to będzie do sprawnego krojenia - za tą część się trzyma cebulę, aby ją pokroić). Ze względu na to, że cebula jest okrągła, należy przekroić ją na pół i odkrojoną częścią rozłożyć na desce do krojenia warzyw. Teraz trzymając końcówkę liści w lewej ręce (dla praworęcznych - inaczej odwrotnie), prawą rozdrabniamy w dowolny dla siebie sposób. Po skrojeniu w ręku zostaje nam właśnie reszta wysuszonej końcówki, która jest odpadem.
Zauważyliście, że ostatnio zaczęłam używać cebulki dymki... , ale to dlatego, że ma ona zupełnie inny smak i jest jakby nie było świeższą od zwykłej cebuli. Wiem również, że sok z cebuli ma właściwości odpornościowe i stosuje się go przy spadku odporności tudzież przy przeziębieniach.
(chętnie uzupełnię tą wiedzę od Was, jeśli macie jakieś sugestie lub dodatkowe informacje - piszcie)
sobota, 28 stycznia 2012
Ogłaszam konkurs na zmianę wizerunku bloga. Konkurs będzie szybki i dlatego na Wasze zgłoszenia czekam do jutra czyli do niedzieli do godziny 20:00. Dla nowo przybyłych - to jest w sumie mój trzeci konkurs i dotychczasowe blogi cieszą się swoim nowym wyglądem. Są to dwa blogi: 2. "Walka w kuchni"
Jeśli podoba się Wam to co robię, to weźcie udział w konkursie. A co trzeba zrobić? Wystarczy, że pozostawisz swój komentarz pod tym wpisem ze swoim nickiem, adresem bloga i adresem e-mail. Po czasie do jutra do godziny 20:00 wystawię ankietę, która będzie działała do 20:00 w środę i po tej godzinie ogłoszę zwycięzcę konkursu. Osoba, która zwycięży musi napisać do mnie e-mail (mój adres znajduje się w kontaktach obok tytułu) ze swoją propozycją - jeśli taką wizję ma. Mam nadzieję, że w końcu zgłoszą się osoby, które miały na to ochotę poprzednim razem, ale brak im śmiałości lub za późno się odezwały. UCZESTNICY:
Lubię ryż, dużo bardziej niż kaszę (mimo, że zdrowsza). Dzisiaj proponuję Wam właśnie coś ryżowego z dużą ilością nabiału. Składniki:
Przygotowanie:
Ugotować ryż w osolonej wodzie w skali 1-3 czyli jedna szklanka ryżu i trzy szklanki wody. Gotowy przelać wodą - odrobinę zimną i potem ciepłą. Mięsko pokroić w kwadraty, czosnek zmiażdżyć czosnkarką, seler i cebulkę dymkę pokroić w poprzek, pokroić paprykę. Warzywa podsmażyć na oleju lub masełku sklarowanym, dołożyć mięso i przyprawić solą, pieprzem i papryką, można dodać odrobinę sosu sojowego. Podsmażyć całość i lekko poddusić pod przykryciem na małym ogniu. Do naczynia żaroodpornego dać niewielką ilość oleju, wsypać ryż, potem usmażone mięsko w warzywach, pokryć z wierzchu serem żółtym tartym i polać śmietaną kremówką. Wstawić do pieca na 250°C na 15 minut. Porcjować tworząc kwadraty z wszystkich warstw. smacznego... przepis własny
piątek, 27 stycznia 2012
Przepis, który dzisiaj chcę Wam przedstawić jest mojego autorstwa - sama nie bardzo wiem jak go nazwać, ale słowo deep jest tutaj chyba na miejscu. To nie jest sos, bo nie jest w żaden sposób zagęszczony, a poza tym jego konsystencja jest zbyt gęsta. Bardzo mi on smakuje i mam nadzieję, że przypadnie i Wam do 'smaku'.
Składniki:
Przygotowanie:Czosnek obrać i rozdrobnić (najlepiej i najszybciej czosnkarką, inaczej nożem w drobniutką zmiażdżoną kosteczkę) i umyte cebulki dymki pokroić. Pokroić pomidorki w kostkę, a jabłko obrać i zetrzeć na grubej tarce. Sklarować masełko i podsmażyć czosnek z cebulką, a następnie dodać pomidorki, posolić lekko i dodać odrobinę curry. Jak zaczną się rozwalać dodać jabłuszko i pieprz ( nie za dużo, ale też nie za mało). Smażyć przez około pięć minut, ale sprawdzić czy jabłko jest już miękkie, jak nie to jeszcze chwilkę. Odstawić i gotowe. Schab obmyć i roztłuc, posolić i dodać pieprzu, obtoczyć w mące i smażyć na oleju. Podawać z ziemniaczkami tłuczonymi nakładając deep na mięso. smacznego... przepis własny
piątek, 20 stycznia 2012
Ślinka mi leci na sam widok tego tortu, a ten motylek to też dzieło mojej koleżanki Samiry, prawda, że to prawdziwe dzieło sztuki? Wiem, że już wcześniej polecałam Wam jej bloga, ale ostatnie jej wyczyny, nie mogą się obejść bez moich "ochów i achów". Znając jej kuchnię i wiedząc jak świetnie radzi sobie z łączeniem przypraw i smaków - jestem jej największą fanką, zachęcam Was do odwiedzin jej bloga. Chętnie też zajęłabym się jej blogiem, aby te cudowności nabrały oprawy, ale myślę, że jak się zdecyduje to da mi znać. Nazwa jej bloga to 'Sztuka gotowania według Samiry'. Oddzielny jej blog jest o przyprawach i półproduktach lub produktach, które stosuje do swojego gotowania. Blog nazywa się 'Samira i jej spiżarnia'. zdjęcie w tym wpisie zostało zamieszczone za zgodą właściciela
środa, 18 stycznia 2012
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Nie ukrywam, że trochę to trwało, ale myślę, że i Kasia i ja, jesteśmy zadowolone z przeobrażenia się jej bloga - "Walka w kuchni", bo taki tytuł jej blog posiada. Zmieniłam w nim całe mnóstwo rzeczy, wiele dodałam, ale jedno co zostało stałe to treść bloga i komentarze. Umieściłam w komentarzach odznaczenie, że ten komentarz jest autora, dodałam LinkWithin do wpisów i cień do zdjęć. Zrobiłam menu na samej górze, trójczłonowe tło, logo strony i ostrzeżenie o nie kopiowaniu zdjęć. Nadałam temu blogowi nieco inny wymiar. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu jej blog, bo jest bardzo ciekawy. Teraz pokażę jak było i jak jest obecnie. Było tak a jest tak:
Odcienie beżu, brązu i bieli, niewiele czerwieni lub ciemnego pomarańczu
poniedziałek, 26 grudnia 2011
Bez tego nie ma świąt u mnie, a mój mąż jako ta bardziej wymagająca połówka - do pewnego czasu jej nie lubił, a teraz sam wszystko zjada. Nie wszyscy lubią galaretę z nóżek czy tam golonek wieprzowych, a ja uwielbiam. Przedstawiam Wam przepis, do którego nie dodaję żelatyny.
Potrzebne składniki: dwie dosyć spore golonki (ważne, by miały sporo mięsa i całą skórę), trzy marchewki, (można dać wszystkie warzywa potrzebne na wywar, ja robię inaczej) przyprawy: sól, pieprz, cukier, ziele angielskie i liście laurowe Golonki dokładnie oczyścić i zalać w garnku wodą. Po zagotowaniu zszumować i dodać wszystkie składniki - smak można dopełnić 'Wegetą' lub 'Kucharkiem' i gotować do momentu aż mięso będzie miękkie - to zależy od wielkości golonek (czasami jest to godzina, a czasem półtorej na wolnym ogniu). Po tym czasie wyciągnąć mięso i lekko przestudzić. Marchew pokroić do salaterek lub innych mniejszych naczyń (pokroić w/g uznania: w plasterki lub kosteczkę). Z golonek ściągnąć skórę i oddzielić ścięgna i powięzi oraz kości. Mięso pokroić w plasterki i wrzucić z powrotem do garnka z wywarem, a resztę czyli skórę i powięzi zmielić maszynką do mielenia mięsa i również zmieszać z wywarem. Zagotować i rozlać do mniejszych pojemniczków lub półmisków. Podawać z octem lub sokiem z cytryny - ale ja wolę jednak ocet. życzę smacznego
niedziela, 11 grudnia 2011
Zakończył się konkurs i czas na wyniki. Wszem i wobec ogłaszam zwycięzcę konkursu i jest nim 'Walka w kuchni'. Moje gratulacje i zapraszam do linii mailowej. Kontakt znajduje się pod 'napisz do mnie' pod tytułem bloga. kliknij, aby obejrzeć rezultat w większym obrazku |